Koleje Dolnośląskie wybrały producentów, którzy powalczą o kontrakt na dostawę innowacyjnych pociągów hybrydowych. Do kolejnego etapu postępowania zakwalifikowały się PESA Bydgoszcz, Siemens Mobility oraz Skoda. Odpadł turecki Bozankaya – z powodu nowych unijnych regulacji dotyczących firm spoza krajów będących stronami umów międzynarodowych.
Postępowanie prowadzone jest w trybie partnerstwa innowacyjnego – rzadko stosowanego w branży kolejowej. Koleje Dolnośląskie chcą zamówić prototypowe pojazdy z napędem elektrycznym i dodatkowym, bezemisyjnym – wodorowym, bateryjnym lub innym. Wybór technologii należy do samych producentów.
Jeśli testy wypadną pomyślnie, przewoźnik zamówi docelowo nawet 16 takich składów.
Potrzeba zakupu nowych pociągów wynika z rosnącej sieci niezelektryfikowanych linii odbudowywanych przez Urząd Marszałkowski. By skorzystać z unijnego dofinansowania, tabor musi być bezemisyjny – stąd postawienie na hybrydy.
– W ciągu 10 lat ponad ćwierć miliona Dolnoślązaków odzyskało dostęp do kolei. Stronie Śląskie, Lądek-Zdrój, Przemków, Lwówek Śląski, Kowary – to tylko niektóre z miast, do których po dekadach powrócą pociągi – mówi marszałek Paweł Gancarz.
Wicemarszałek Michał Rado zapowiada, że pierwsze nowe pojazdy – ekodiesle – trafią na Dolny Śląsk już w przyszłym roku. Pociągi hybrydowe mają pojawić się w kolejnych latach.
– Cieszą nas liczne oferty złożone w tym postępowaniu – komentuje prezes Kolei Dolnośląskich Damian Stawikowski.
Teraz trzej zakwalifikowani producenci zostaną zaproszeni do negocjacji i złożenia ostatecznych ofert. Po wyborze wykonawcy na dostarczenie prototypów przewidziano 30 miesięcy, a następnie rok testów na dolnośląskich torach.

