Samorząd Województwa Dolnośląskiego przeznaczył 2 mln zł na program „Dolny Śląsk – strzelnica w każdej szkole”. Dzięki niemu szkoły ponadpodstawowe mogą otrzymać nowoczesny sprzęt do prowadzenia zajęć ze strzelectwa bez użycia ostrej amunicji. Zainteresowanie pierwszym naborem było mniejsze, niż zakładano, więc wkrótce ma ruszyć kolejny. W przyszłości program może objąć także szkoły podstawowe.
Bez budowy strzelnic
Program jest kolejnym elementem działań samorządu województwa na rzecz bezpieczeństwa i rozwijania praktycznych umiejętności mieszkańców regionu. Jego celem jest popularyzacja strzelectwa sportowego, nauka bezpiecznego posługiwania się sprzętem strzeleckim oraz kształtowanie koncentracji, odpowiedzialności, cierpliwości i samodyscypliny.
Nie chodzi przy tym o budowę tradycyjnych strzelnic. Zajęcia mają odbywać się w istniejących szkolnych pomieszczeniach, na przykład w salach gimnastycznych, z wykorzystaniem sprzętu wyposażonego w systemy laserowe i optyczne. Uczniowie mogą dzięki temu poznawać zasady bezpiecznego posługiwania się bronią sportową i ćwiczyć celność bez ostrej amunicji czy śrutu.
– Zależało nam na tym, żeby takie działania można było realizować bez konieczności budowania specjalnego obiektu. Strzelectwo to dyscyplina olimpijska, a dzięki nowoczesnemu sprzętowi zajęcia mogą być prowadzone w szkole, w warunkach dostosowanych do możliwości placówki – podkreśla Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.

Sprzęt dla całej klasy
Wnioskodawcami w naborze byli starostowie, a jedna szkoła mogła otrzymać maksymalnie 80 tys. zł na zakup wyposażenia. Jeden zestaw obejmuje po sześć jednostek broni krótkiej i długiej przeznaczonych do ćwiczeń z użyciem systemów laserowych. Pozwala to prowadzić zajęcia z grupą liczącą około 25 uczniów.
Niewykorzystane środki, kolejny nabór
W pierwszym naborze samorządy złożyły wnioski na nieco ponad 600 tys. zł, co oznacza, że w budżecie pozostała znaczna pula pieniędzy.
– Mamy oszczędności i prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości ogłosimy kolejny nabór. Jeżeli pilotaż przekona do siebie samorządowców i radnych Sejmiku, chcemy program kontynuować i rozszerzać, również o szkoły podstawowe – zapowiada marszałek.
Ambicją samorządu jest, aby program z czasem objął cały region. Rozważane jest m.in. stworzenie sieci takich miejsc, tak aby dostęp do zajęć był możliwy w każdym powiecie, a w większych miastach funkcjonowało ich więcej.
Powrót do tradycji przysposobienia obronnego
– Żyjemy w czasach podwyższonego ryzyka, dlatego umiejętności strzeleckie, posługiwania się statkami powietrznymi czy ratowania ludzkiego życia zakładamy, że nie będą nam potrzebne, ale lepiej je posiadać – mówi Paweł Gancarz.
Do idei powrotu praktycznej edukacji związanej z bezpieczeństwem nawiązał Cezary Przybylski, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Przypomniał, że w przeszłości uczniowie uczestniczyli w zajęciach z przysposobienia obronnego, obejmujących m.in. podstawy pierwszej pomocy i szkolenie na strzelnicach.
– W tej chwili tych zajęć po prostu nie ma, a jest potrzeba, żeby rzeczywiście były. Program ma na celu to, żeby młodzież, a nawet dzieci, oswoiły się również z bronią w przypadku jakiegoś konfliktu czy potrzeby. Ten okres szkolenia na pewno byłby wtedy krótszy – mówi Cezary Przybylski.
Część szerszego pakietu
„Dolny Śląsk – strzelnica w każdej szkole” wpisuje się w szerszy pakiet działań samorządu województwa na rzecz bezpieczeństwa. Wśród nich są programy skierowane do strażaków ochotników, szkolenia z kwalifikowanej pierwszej pomocy, szkolenia z obsługi statków powietrznych zakończone certyfikatem ULC oraz organizowane od ubiegłego roku zawody strzeleckie dla druhów OSP.

